Kategorie
Wiedza

Nieuzasadniony zakaz budowy zbiorników bezodpływowych na działkach objętych planem zagospodarowania przestrzennego

Przyczynami, które wymienia się dla uzasadnienia przyznania gminom władztwa planistycznego jest konieczność dbania o spójność ładu przestrzennego oraz zapewnienie im możliwości efektywnego realizowania zadań własnych przyznanych przez ustawę o samorządzie gminnym. Przykładowo gminy wyznaczając w planach tereny zabudowy mieszkaniowej liczą się z koniecznością zapewnienia dróg, opieki zdrowotnej czy edukacji dla przyszłych mieszkańców, którzy zajmą nowe tereny przeznaczone pod zabudowę. Jest to jeden z powodów, dla których muszą istnieć ograniczenia zabudowy i właściciel nie zawsze może zagospodarować nieruchomości zgodnie ze swoim życzeniem.

Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, nakłada jednak na radę gminy konieczność wyważenia zarówno interesu ogółu oraz interesu właściciela nieruchomości.

Zapis ten został wskazany zaraz na początku ustawy w art 1. Wymieniono tam szereg elementów, które uwzględnia się w planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Są to między innymi:

– wymagania ładu przestrzennego, w tym urbanistyki i architektury,

– walory architektoniczne i krajobrazowe,

– wymagania ochrony środowiska, w tym gospodarowania wodami i ochrony gruntów rolnych i leśnych,

– prawo własności,

– potrzeby interesu publicznego,

– potrzeba zapewnienia odpowiedniej ilości i jakości wody, do celów zaopatrzenia ludności,

oraz wskazano, iż konieczne jest właśnie ważenie interesu publicznego i interesów prywatnych – bez faworyzowania któregokolwiek z tych interesów.

Ustawodawca wyróżnił też elementy, które należy brać pod uwagę przy sytuowaniu w planie nowej zabudowy, są to w szczególności:

– lokalizowanie nowej zabudowy mieszkaniowej w sposób umożliwiający mieszkańcom maksymalne wykorzystanie publicznego transportu zbiorowego jako podstawowego środka transportu,

– zapewnianie rozwiązań przestrzennych, ułatwiających przemieszczanie się pieszych i rowerzystów.

Przepis został więc skonstruowany tak, aby dać radzie gminy możliwość wpływania między innymi na wzrost lub spadek liczby mieszkańców. Jak już wskazano jest to ważne z uwagi na konieczność zapewnienia przez gminę infrastruktury stosownie do populacji, która w niej zamieszkuje.

Częstokroć zarówno inwestorzy komercyjni, jak i drobni właściciele nie chcą pogodzić się z przeznaczeniem nieruchomości w planie i mają poczucie skrzywdzenia z uwagi na brak możliwości dysponowania swoją własnością w dowolny sposób.

W kolejnych artykułach będę analizować orzecznictwo sądów administracyjnych dotyczących właśnie granic władztwa planistycznego. Pokażę jak różnorodnie sądy podchodzą do jednych kwestii, po to by w innych być niemal zupełnie zgodnymi. Będę także wyjaśniać kiedy inwestor ma szansę na uzyskanie zapisu planów zgodnie ze swoim życzeniem, a kiedy taka szansa jest nikła.

Zaczniemy od wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 25 listopada 2020 r.
(sygn.II OSK 791/190).  Rozpatrywana sprawa dotyczyła skargi na uchwałę, która zmieniła dotychczasowy plan zagospodarowania przestrzennego w ten sposób, że dla części określonego w uchwale obrębu geodezyjnego stwierdzono, że w sytuacji braku kanalizacji sanitarnej, dopuszcza się do czasu jej wybudowania odprowadzanie ścieków wyłącznie do już istniejących, szczelnych zbiorników bezodpływowych. Sprawa po oddaleniu skargi przez Wojewódzki Sąd Administracyjny trafiła do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA odmiennie od Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uznał, że mając na uwadze uzasadnienie uchwały, plan należy interpretować w ten sposób, że zabrania on budowy zbiorników bezodpływowych i „skoro brak na tym obszarze stosownych urządzeń, a jednocześnie nie ma możliwości budowania urządzeń nowych, to skarżący pozbawiony został możliwości odprowadzania ścieków. Tym samym ograniczono przysługujące skarżącemu prawo własności, w ramach którego ma on prawo do wybudowania, na swojej nieruchomości, niezbędnych urządzeń służących do odprowadzania ścieków”.

Dalej zwrócono uwagę, że:

– rada gminy dopuściła się naruszenia zasad sporządzania planu miejscowego w związku z nadużyciem władztwa planistycznego, skutkującym ograniczeniem przysługującego skarżącemu prawa własności nieruchomości,

– nie wskazano w uchwale bowiem okoliczności uzasadniających wprowadzenie, na całym terenie należącym do skarżącego, zakazu budowania nowych szczelnych zbiorników bezodpływowych, w sytuacji, gdy obszar ten pozbawiony jest zarówno dostępu do zbiorczej kanalizacji sanitarnej, jak również dostępu, do istniejących już w dniu podjęcia uchwały, szczelnych zbiorników bezodpływowych.

Wskazano również, że „istota działania zasady wyważenia przeciwstawnych interesów opiera się na prawidłowej realizacji dwóch elementów tej zasady: wyważania wartości interesów i rezultacie wyważania. Jeżeli nie doszło do wyważania interesów lub bezpodstawnie przyjęto regułę dominacji któregokolwiek z interesów – zasada ta zostaje naruszona. Dokonując zatem ingerencji w sferę prywatnych interesów właścicieli, rada gminy powinna bezwzględnie kierować się zasadą proporcjonalności, rozumianą jako zakaz nadmiernej, w stosunku do chronionych wartości, ingerencji w sferę praw i wolności jednostek”.

Wyrok NSA pozwala nam więc stwierdzić, że rada gminy ustalając treść planu przy rozstrzyganiu konfliktu interesów publicznego i prywatnego za każdym razem powinna szczegółowo przeanalizować skutek naruszenia każdego z niniejszych interesów oraz uzasadnić swoje stanowisko.

Należy uznać, że w tej sprawie stwierdzono, iż zakaz budowy nowych zbiorników bezodpływowych nie znajduje uzasadnienia – narusza bowiem bezzasadnie interes prywatny, mało tego, w uchwale nie wskazano uzasadnienia takiej decyzji oraz jej celowości w zakresie realizacji interesu publicznego.

Kategorie
Wiedza

Wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu oraz z tytułu bezumownego korzystania z nieruchomości a skutki podatkowe

Uregulowanie zasad korzystania przez przedsiębiorstwa przesyłowe z gruntów, na których posadowione są urządzenia służące do przesyłu energii elektrycznej, wody, gazu na przyszłość następuje najczęściej w drodze ustanowienia służebności przesyłu. Zgodnie z art. 305 (2) Kodeksu cywilnego ustanowienie służebności przeszyłu następuje za odpowiednim wynagrodzeniem.

Ustanowienie służebności wiąże się z obowiązkiem znoszenia przez właściciela istnienia na jego gruncie urządzeń do przesyłu energii, wody lub gazu, ale także z otrzymaniem benefitu w postaci jednorazowego (najczęściej) lub okresowego wynagrodzenia. Czy od otrzymanego wynagrodzenia należy odprowadzić podatek? Przed 4 października 2014 roku organy podatkowe stały na stanowisku, że wynagrodzenie uzyskane przez podatnika tytułem ustanowienia służebności przesyłu podlega opodatkowaniu. Potwierdzeniem tego stanowiska były wydawane interpretacje ogólne (interpretacja Ministra Finansów z 10 lipca 2013 roku, DD3/033/101/CRS/13/RWPD-48186/RD-70022/1).

W 2014 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, na mocy której wolne od podatku dochodowego stały się m.in. dochody z tytułu wynagrodzenia otrzymanego za ustanowienie służebności przesyłu w rozumieniu przepisów prawa cywilnego. Obecnie nie powinno ulegać zatem żadnym wątpliwościom, że zgodnie z aktualnym stanem prawnym od wynagrodzenia otrzymanego w zamian za ustanowienie służebności przesyłu nie płaci się podatku.

Regulując kwestię służebności przesyłu właściciel nieruchomości i przedsiębiorstwo przesyłowe (w przypadku braku zgodnej woli stron następuje to na drodze sądowej), dokonują często wzajemnych rozliczeń z tytułu wcześniejszego korzystania z nieruchomości przez przedsiębiorcę bez tytułu prawnego. Na tej podstawie właścicielowi należy się wynagrodzenie z tytułu tzw. bezumownego korzystania z nieruchomości. Co istotne, wynagrodzenia przysługującego na mocy art. 224 § 2 i art. 225 KC nie można uznać za naprawienie szkody wyrządzonej właścicielowi, ale stanowi ono zapłatę za korzystanie z jego rzeczy, którą posiadacz musiałby uiścić właścicielowi, gdyby jego posiadanie oparte było na istniejącej podstawie prawnej.

Kwota otrzymana za bezumowne korzystanie z nieruchomości stanowi przychód z innych źródeł, o którym mowa w art. 10 ust. 1 pkt 9 w zw. z art. 20 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych podlegający opodatkowaniu według skali podatkowej, o której mowa w art. 27 ust. 1 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych i powinna być wykazana w zeznaniu podatkowym, które należy składać we właściwym urzędzie skarbowym, w terminie do dnia 30 kwietnia następnego roku podatkowego, po roku w którym otrzymano ww. wynagrodzenie (tak np. wyrok WSA Łódź z dnia 07-07-2016, sygn. I SA/Łd 487/16; wyrok WSA Warszawa z dnia 23-10-2014 r. sygn. III SA/Wa 1666/14).

Przychód uzyskany z tytułu wynagrodzenia za bezumowne korzystanie z gruntu nie korzysta zatem ze zwolnienia podatkowego, z którego korzysta wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu. Od kwoty otrzymanej z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości należy zatem odprowadzić podatek ustalany na zasadach ogólnych, tj. według skali 17% lub 32%.

Kategorie
Wiedza

Czy obowiązek zapłaty renty planistycznej podlega dziedziczeniu?

Zgodnie z art. 60 pkt 7 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych środkami publicznymi stanowiącymi niepodatkowe należności budżetowe o charakterze publicznoprawnym są dochody pobierane przez państwowe i samorządowe jednostki budżetowe na podstawie odrębnych ustaw. Taką należność budżetową stanowi właśnie opłata planistyczna.

Przypomnijmy czym jest opłata planistyczna. Otóż zgodnie z art. 36 ust. 4 ustawy z dnia z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą wartość nieruchomości wzrosła, a właściciel lub użytkownik wieczysty zbywa tę nieruchomość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta pobierają jednorazową opłatę ustaloną w tym planie, określoną w stosunku procentowym do wzrostu wartości nieruchomości. Opłata ta jest dochodem własnym gminy. Wysokość opłaty nie może być wyższa niż 30% wzrostu wartości nieruchomości.

Co w takim razie dzieje się w toku postępowania w przedmiocie nałożenia opłaty planistycznej, jeżeli strona postępowania umrze? Zagadnienie to w przeszłości było nie lada wyzwaniem dla organów. Jednakże można uznać, że w ostatnim czasie stanowisko sądów administracyjnych ulega ujednoliceniu w tej kwestii.

Poniżej wskazuję trzy wyroki, które spójnie reprezentują najnowsze stanowisko orzecznictwa. Co ciekawe, stosunkowo niewiele razy to zagadnienie pojawiało się w orzecznictwie sądów administracyjnych.

I tak: w Wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z dnia 8 listopada 2017 r. (sygn. akt: II SA/Łd 689/17) wskazano (za uchwałą siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 10 grudnia 2009r., sygn. akt II OPS 3/09), iż: Skarżący wprawdzie wskazywał, że wszedł w posiadanie nieruchomości na podstawie umowy o dział spadku i umowy zniesienia współwłasności i tego wszedł w posiadanie przedmiotowej działki, kiedy obecny plan zagospodarowania przestrzennego już obowiązywał. Jego zdaniem, w takiej sytuacji naliczenie opłaty planistycznej było nieuzasadnione, ponieważ nabycie i zbycie działki nastąpiło w czasie obowiązywania tego samego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego – ale jak wyżej wskazano, WSA wyjaśnił, że sama okoliczność nabycia nieruchomości w drodze spadkobrania nie zwalnia z obowiązku uiszczenia opłaty. Tylko, że tutaj strona nabyła nieruchomość przed wszczęciem postępowania o naliczenie opłaty.

Inaczej niż w drugim wypadku, który rozpatrujemy, gdzie śmierć Strony nastąpiła w toku postępowania o ustalenie opłaty. W wyroku tym wskazano, że opłata planistyczna, która nie została naliczona przed śmiercią spadkodawcy (pomimo, iż postępowanie trwało) nie może zostać naliczona (wyrok z dnia 7 października 2016 r. Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, sygn. akt: II SA/Gl 272/15).

Trzeci wypadek obejmuje sytuację, kiedy opłata planistyczna zostanie już naliczona i decyzja administracyjna dotycząca tej kwestii staje się ostateczna. Tutaj z pomocą przychodzi nam Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu, który w wyroku z dnia 14 marca 2013 r., sygn. akt II SA/Po 60/13, jednoznacznie orzekł, że „dopiero skonkretyzowana w ostatecznej decyzji administracyjnej opłata planistyczna może być uznana za odpowiednik zobowiązania podatkowego i co za tym idzie dopiero w przypadku wydania w stosunku do zbywcy nieruchomości takiej decyzji i uzyskania przez nią za jego życia przymiotu ostateczności, do wynikającego z tej decyzji zobowiązania do zapłaty renty planistycznej w określonej wysokości zastosowanie znaleźć mogą odpowiednio przepisy ordynacji podatkowej”.

Reasumując:

nie możemy jednak naliczyć opłaty, gdy śmierć strony nastąpiła w toku postępowania co do ustalenia renty planistycznej, lecz przed jego zakończeniem.

Opłatę planistyczną naliczamy gdy: zbywca nabył nieruchomość poprzez dziedziczenie a następnie ją sprzedał przed upływem 5 lat od dnia wejścia w życie planu zagospodarowania, a także jeżeli śmierć strony nastąpiła w czasie, gdy decyzja co do opłaty planistycznej stała się ostateczna i prawomocna – wtedy obciążamy opłatą spadkobierców.